Header Ads

3 lata wspólnych walentynek. Kocham

Jakie szczęście mnie spotkało oraz co mam do powiedzenia mojej obecnej dziewczynie!

Czego nauczyły mnie dotychczasowe związki? Jakie szczęście mnie spotkało oraz co mam do powiedzenia mojej obecnej dziewczynie?

   Walentynki chcąc nie chcąc są dla dziewczyn. Nie oszukujmy się. Mężczyzna jest szczęśliwy i docenia swoją partnerkę wgłębi siebie. Zupełnie inaczej traktuje sprawę. Nie potrzebuje specjalnego dowodu miłości. Wystarczy poczucie bezpieczeństwa, zaufania, świadomości, że Kobieta z którą jest potrafi zastąpić nawet najlepszego kumpla. Facet lubi spojrzeć na swoją dziewczynę i widzieć uśmiech w jego stronę, radość w oczach, odczucie satysfakcji z niego oraz tego jak bardzo jest potrzebny, wartościowy i ważny dla niej.

   Dla takiej naprawdę warto się starać, a poczucie, że jestem prawdziwym mężczyzną, bezpieczeństwo i możliwość wyjawienia każdej myśli i lenku zaoferowała mi tylko jedna. Inne kłamały, były niedojrzałe, pyskate, zapatrzone w siebie lub zwyczajnie nie traktowały mnie poważnie i dzięki Bogu, że ich już nie ma w moim życiu. Jest za to jedna i wyjątkowa.


Walentynki: 14 lutego 2012

   Tydzień obracał się wokół tematu walentynek. Gdy wracam wspomnieniami załóżmy do 14 kwietnia 2012 roku, widzę chłopaka który chce zapomnieć o kompleksach. Wyzwiskach na swój temat i kogoś kto chciałby o tym wszystkim zapomnieć. Piekle do którego wraca i wspomina czasem traktując to już mniej poważnie niż wtedy. Mówiąc delikatnie m.in. w 2012 roku nie widziano we mnie chłopaka, a tym bardziej faceta. Nawet nie chłopca.

   Obserwowałem chłopaków ze szkolnych ławek i dziwiłem się jak nawet ci co mi nigdy nic nie zrobili mają dziewczyny? I wtedy uznałem, że jeżeli kiedykolwiek się zakocham, a dziewczyna będzie traktowała mnie poważnie, dam siebie jako mężczyznę którego będą zazdrościć tej która będzie dla mnie dobra.
   Nigdy nie dowiem się czy spełniłem swoje postanowienie. Chciałbym usłyszeć - był najlepszym partnerem godnym pozazdroszczenia. - do czasu zanim jakaś stanie nad moim grobem i tego nie powie, celem jest się starać aby tak właśnie było.

   Dziewczynę wartościową i taką dla której warto się starać, trudno znaleźć. Obecnie są wulgarne, pyskate, nie szanują chłopaków, wykorzystują ich i reagują na nas jak na przedmioty mające zaspokajać ich potrzeby. Nie są piękne, są sztuczne. Wymyślone przez trendy i pokierowane za zachowaniami uznanymi za modne. Marnują życie sobie i chłopakom uważając ciążę co coś "extra", co kończy się walką w sądzie o alimenty lub pozwolenia aby móc się widywać z dzieckiem.

   Ponadto obecnie płeć piękna jest gorsza od nas. Byłem w kilku związkach i mam wiele koleżanek. Zawsze zwraca moją uwagę to jak mówią i o czym. Jestem szczęściarzem ze względu na to kto jest przy mnie obecnie. Bo jeżeli miałbym mieć zapatrzoną w siebie i jedynie swoje potrzeby gówniarę, wolę zostać singlem do końca życia. Nie chcę być partnerem dla statusu na Facebooku i szpanu przed jeszcze głupszymi koleżankami.

   Jak już pisałem powyżej. Dziewczyna która jest nie tylko partnerką, ale też przyjacielem. Taka która nie przyniesie wstydu, jest kulturalna, mądra, potrafi docenić, nie wykorzystuje to teraz garstka. Przysięgam, wariatek jest jak grzybów po deszczu. Naprawdę samolubnych egoistek idących za trendami nie brakuje. Poza tym chamskich, wulgarnych, niezadbanych czy po prostu nieodpowiednich nie brakuje.

   Dlatego ten artykuł drodzy Panowie i Drogie Panie niech będzie przestrogą. Napisałem go dla Kobiety tej jednej. Nie wiem jaki mógłbym dać dla Niej prezent Z całkowitą dedykacją, dlatego uznałem, że napisanie tekstu będzie najbardziej trafny. Zasługuje na to abym powiedział otwarcie kim dla jest i dla żadnej innej bym tego nie zrobił, bo nie wiem czy bardziej na to by zasługiwała.

   Chciałbym też poniższymi wypowiedziami uświadomić Wam drodzy Panowie jak dużo Kobiety mogą nauczyć. Powiedzieć jak ważna jest selekcja. Nie zwracajcie uwagi na byle co. Też się liczycie i jeżeli szukacie partnerki tylko po to aby nie być samemu, jest to żałosne, a my nie jesteśmy żałośni. Zasługujemy na kogoś kto nas zaakceptuje takimi jakimi jesteśmy, pokocha i będzie wstanie zrozumieć nasze wady. Nauczyć jak się zmieniać i być powodem aby się zmieniać.

   Dla Was zatem drogie Panie chciałbym zwrócić uwagę na ważny element jakim jest patrzenie w nasze serce, a nie to co powiedzą koleżanki, jakie wnioski się nasuwają. Nie ważne jest to co poradziła przyjaciółka, czy zrobiła swojemu partnerowi koleżanka z pracy czy szkoły. Nie ważne są artykuły i poradniki jak z nami postępować. Ważne jest to jak bardzo nas kochacie i kiedy uczycie nas jak postępować, a kiedy staracie się pojąć nasze myślenie.

   Zatem poznaj mnie, Ją, ich. Dowiedz się co myślę o swoich poprzednich związkach, tym jak przyczynił się do mojego szczęścia najlepszy przyjaciel i dlaczego jestem szczęśliwy. Chcę się z Tobą tym po prostu podzielić.


Związki dużo uczą

   Ona mnie nie pamiętała. Ale ja doskonale sobie przypominam jaka była i co w sobie miała, że tak bardzo mnie zauroczyła. Była inna. Nie lubiła lalek, a samochody. Uwielbiała towarzystwo chłopaków i normalnie rozmawiała, a nie jak inne o paznokciach. Poza tym nie była specjalnie przez nikogo lubiana, ale dzięki temu była indywidualistką i bardzo mi imponowała. To było tylko przedszkole i w sumie nie wiem ile tych buziaków było, ale szczęście na mojej buzi nie schodziło.

   Przy okazji o miłości z przedszkola pisałem już w artykule ,,Miłość i rozczarowania z przedszkola", gdzie wyjaśniam z mojego punktu widzenia czy rodzice powinni pozwalać na zakochanie wśród najmłodszych dzieciaków i to jak czasy w których wychowywane są dzieci, ma wpływ na tę decyzję.

   Wracając do tematu. Ta przedszkolna miłość prowadziła mnie przez dni gdy byłem nieakceptowany przez chłopaków ze szkoły. Ona była pocieszeniem głęboko w głowie, dzięki czemu wiedziałem jak się wobec mnie mylą.

   Następne dziewczyny nie były łatwe, ale sporo mi uświadomiły. Jedna pomogła mi pojąć, że są takie jak oczekuję, druga jak za mało kobiece. I lepiej aby jednak się różniły ode mnie. Jedna po prostu była niezwykle zboczona. Bezpośrednia i zbyt naciskała. Piszę o tym aby przestrzec, uświadamiając, jak męczące są te które myślą tak jak my i są gotowe zaoferować się bez żadnych starań z naszej strony. 

   Trzecia nic zwyczajnie już dla mnie nie znaczy. Zraziła do siebie kłamstwami i licznymi głupimi pomysłami aby się wyróżnić. I każda kolejna wiadomość na jej temat lub od niej jest dla mnie powodem do obrzydzenia. Nie życzę jej źle. Niech się układa, będzie szczęśliwa i spełnia swoje marzenia, ale aby to nie miało jakiejkolwiek styczności ze mną.


Należy myśleć nad tym z kim się zadajemy
Nie wolno ufać wszystkim i wierzyć we wszystko co robią i mówią
- Patryk Tarachoń


   Tracąc już nadzieję i nie rozumiejąc kumpli przypatrujących się jak szybko wchodzę w nowe związki, zastanawiałem się czy znajdzie się Kobieta wymarzona. Taka która udowodni mi, że jednak wszystkie dziewczyny nie są takie same, oraz taka przy której będę mógł spokojnie zasnąć nie obawiając się o następny dzień... znalazła się.


Walentynki 2016

   Parę dni wcześniej przyjaciel zabrał mnie na spacer i zaczął rozmowę.

- Słuchaj Patryk. Będę szczery. Powinieneś z nią spróbować. Zasługujesz na porządną dziewczynę która zostawi to szambo za tobą. - Pan K.

- Tak Kamil. Tylko zwróć uwagę, że ona nie zasługuje na mnie. To szambo idzie za mną. Nie chcę aby cokolwiek jej groziło. Te szajbuski mają różne pomysły. Skąd wiem czy obie nie przyjdą do niej z groźbami czy innymi złymi zamiarami? Poza tym ja sam jestem zagrożeniem. Obawiam się, że mógłbym swoje doświadczenia przelać na nią. - odpowiedziałem

- Jakim zagrożeniem?

- Nie potrafię już ufać. Wszystko muszę sprawdzać i kontrolować każdy wspólny krok. - odpowiadam.

- Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, a ona zrozumie, jeżeli nie dasz rady. - odpowiedział przekonując mnie.

   I w sumie gdyby nie On (mój najlepszy przyjaciel), podejrzewam, że nie zaznałbym szczęścia.

   W walentynki poszliśmy do kina. Chłopaki polecieli po jakieś maskotki dziewczynom, a ja po jedną różę. Przed kinem dałem przyszłej dziewczynie kwiat i dodałem kilka zdań.

- Ta róża jest dla Ciebie, a ja mam jeszcze coś do powiedzenia. Złą i jeszcze gorszą wiadomość. Właściwie obie są koszmarne, ale będziesz musiała to znieść. Po pierwsze kupiłem Ci bilet zapominając, że masz kupon, ale o to się nie ma martw. Zapraszam Cię na swój koszt. Druga, jeszcze gorsza... Chciałbym być twoim chłopakiem. - i wtedy się zaciąłem.

- Bardzo się cieszę. Wszystko? W takim razie chodźmy. - odpowiedziała.

   Tak się zaczęło. Od trzech lat obchodzimy wspólnie walentynki. W restauracji z przyjaciółmi, czasem organizujemy sobie wspólny wieczór. Zwykle wspominamy co razem zrobiliśmy, a czego się nie udało wykonać i jak to się potoczyło.


Kochanie, to list do Ciebie ❤

   Skarbie

   Jesteśmy ze sobą już trzy lata. Matematyka dla mnie zawsze była skomplikowana, więc nie odliczam czy to dużo czy nie. Dla mnie w każdym razie bardzo ważne. Pomogłaś mi i Kamil miał rację. Zawsze ma, tylko dla mnie trudniej to przyznać. ;)

   Pomogłaś mi uporać się z uprzedzeniami i lenkami jakie zaprzątały mi głowę. Zapomnieć o tym co było i stworzyć to co jest obecnie. Nie boję się już zasnąć obok Ciebie, przytulić i pocałować. Nigdy nie miałem powodu, ale wiesz sama jak było. Nie obawiam się opowiedzieć o planach. Wiem, że potrafisz rozdzielić planowanie od realizacji i nie masz wobec mnie oczekiwań.

   Jesteś Aniołem. Zawsze mogę na Ciebie liczyć i widzę w Twoich oczach blask gdy się pojawiam. Nie ukrywasz swoich myśli i otwarcie mówisz czego oczekujesz, oraz wyjaśniasz które słowa i czyny Cię obraziły.

   Jestem tylko facetem, jeszcze dorastam i wiele muszę się nauczyć. Liczę mimo wszystko na jedno. Staram się podejmować mądre decyzje, dbać o Ciebie i szanować wybory. Wspierać i mam nadzieję, przenigdy jeszcze Cię nie zawiodłem.

   Czasem nie jestem pewien czy jest w porządku, ale gdy nie widzę Ciebie kilka dni dostaje szału. Pojechałbym wtedy za Tobą na drugi koniec świata. Jeżeli miałbym nawet widzieć Cię tylko kilka minut i nie mógł przytulić.

   Nauczyłaś mnie kochać i pokazałaś jak to jest być kochanym, rozumianym i w pełni męskim. Nigdy nie czułem się przez Ciebie gorszy, poniżony, głupszy czy słabszy. Jasno postawiłaś granice i poprzeczki, a tego było mi potrzeba najbardziej. Ustabilizowałaś mnie i udowodniłaś, jaka powinna być prawdziwa Kobieta. I pomimo małych wad, niczego się z Twojej strony nie muszę obawiać.

   Dziękuję za wszystko. Wspólne wyjazdy po Polsce, teksty które napisaliśmy i wszystko co zrealizowaliśmy. Dzięki za zaufanie. Wiem jak trudno je zdobyć w dzisiejszym świecie.

   Wiesz, nie jesteś najważniejsza, tak jak ja nie jestem, ale znajdujesz się najwyżej mojej listy. Ponad moimi pasjami, zainteresowaniami i potrzebami. Podobnie liczy się dla nas rodzina, nasze zdrowie i życie. Pomimo tego zawsze jesteś naprawdę wysoko. Tam gdzie chmury nie są wstanie zajrzeć. Wierzę mocno, że jestem dla Ciebie równie podporą jak Ty dla mnie.

Dziękuję za obecność Paulino .K
Kocham Cię

Twój Patryk

7 komentarzy:

  1. Masz dużo racji a przy czytaniu twojego listu się wzruszyłam jak mała dziewczynka. To piękne co napisałeś i w jaki sposób napisałeś. Ani razu nic o wyglądzie o tym że ty się liczysz. Sposób w jaki napisałeś ten post pokazuje jak ważna jest dla ciebie i jaką jest szczęściarą. Gratuluję trzech lat i pocichu zazdroszczę <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta dziewczyna musi być wyjątkowa skoro tak o niej piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widzę tu nic zachwycającego

    OdpowiedzUsuń
  4. Patryk, mega wpis! Oddaje mnóstwo emocji i uczucia :) Będę szczery: Ja u siebie piszę o związkach i uczuciach, relacjach międzyludzkich, wszystkie teksty płyną z serca, ale w swoim życiu nie miałem dziewczyny ani jednego dnia :) Tak po prostu jest niektórym dane, tak to wygląda i trzeba z tym jakoś żyć. Piszę to publicznie pierwszy raz, do niedawna było mi z tym mega ciężko, ale z czasem, gdy człowiek się przyzwyczaja, ten żal i smutek, przemija :) Dlaczego tak jest? To już na osobny tekst, który pewnie kiedyś u siebie napiszę :) Dlatego zawsze powtarzam ludziom, żeby dbali o swoje związki, bo gdzieś obok, gdzieś niedaleko, jest ktoś, kto tego szczęścia nie doznał, choć lubi w sprawach sercowych pomóc innym :)
    Pozdrowionka i kolejnych pięknych lat razem :) Później wrzucę u siebie ten Twój tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielu chlopakow nie potrafi skleść zdania a Ty do tego piszesz jeszcze tak otwarcie super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szacun za to piękne wyznanie miłości - to bardzo ważne, nie tylko w walentynki. Warto pamiętać o tym codziennie. :)Zapraszam do siebie, zwłaszcza na walentynkowy post filmowy :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń